Kolejny wyjazd nad morze pierwszego zespołu okazał się tym razem udany. Komplet punktów przywieziony z Niechorza bardzo cieszy tym bardziej, że gra wyglądała zdecydowanie lepiej w odniesieniu do ostatnich dwóch spotkań.
W ciągu pierwszych 30 minut Arkończycy wypracowali sobie kilka dogodnych sytuacji na strzelenie gola. Jako pierwszy na listę strzelców w dziesiątej minucie powinien się wpisać kapitan zespołu Filip Kosakowski, który nie trafił do siatki z rzutu karnego. Intencje strzelca wyczuł bramkarz gospodarzy broniąc za lekki strzał Kosy. Jednak dwadzieścia minut później koronkowa akcja gości i formalności dopełnił Patryk Rygiel, który idealnie obsłużony przez Kacpra Kleszczyńskiego zmusił bramkarza Rewala do kapitulacji. Pod koniec pierwszej połowy w idealnej sytuacji znalazł się jeszcze Mateusz Król, który przelobował bramkarza, ale piłka po koźle przeleciała minimalnie nad poprzeczką.
W drugiej odsłonie Arkonia za sprawą Filipa Kosakowskiego szybko podwyższyła rezultat spotkania i wydawało się, że mecz został rozstrzygnięty. Nic bardziej mylnego, przypadkowa bramka gospodarzy wprowadziła wiele nerwowości w poczynaniach przyjezdnych, którzy na własne życzenie musieli się martwić do końca o korzystny rezultat spotkania.
Wybrzeże Rewalskie Rewal - Arkonia Szczecin 1:2 (0:1)
Grzegorz Klichowski - Artur Paszkiewicz
, Adam Walles, Szymon Kochański, Łukasz Gątnicki, Tomasz Łaszkiewicz, Dawid Langner, Mateusz Król, Patryk Rygiel
30'
(
72' Patryk Małek ), Kacper Kleszczyński (
58' Krzysztof Kujawa ), Filip Kosakowski
60' ![]()
![]()